militariacieszyn.pl

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki
Start W garnizonie w latach 1921 -39
Email Drukuj PDF

4 PSP w garnizonie cieszyńskim 1920 - 1939

Po zakończeniu wojny 4 PSP, podobnie jak pozostałe pułki podhalańskie, został skierowany do garnizonu, gdzie znajdował się jego batalion zapasowy. w przypadku 4 pułku był to garnizon w Cieszynie. Związki 4 Pułku Strzelców Podhalańskich z Cieszynem rozpoczynają się już wiosną 1920 roku, kiedy to przeniesiono tutaj z Nowego Targu batalion zapasowy pułku. Od tej pory żołnierze powoływani do służby pochodzili głównie ze Śląska Cieszyńskiego i Żywiecczyzny. I właśnie oni mieli stać się współtwórcami tradycji podhalańskich tego pułku o hallerowskim rodowodzie. Przybywający do swego pokojowego garnizonu pułk został z radością powitany przez mieszkańców nadolziańskiego grodu, gdyż leżący na spornym obszarze Cieszyn był do tej pory pozbawiony zorganizowanych oddziałów wojskowych. Niemały wpływ na radosny charakter powitania miał też oczywiście fakt, iż spora liczba żołnierzy pułku pochodziła "stela". Pułk dość szybko wrósł w życie organizmu miasta i regionu, zyskując sobie życzliwość jego mieszkańców. Wyrazem sympatii był m.in. fakt ufundowania przez mieszkańców regionu nowego sztandaru. Poprzedni - otrzymany we Włoszech - po przeniesieniu do Francji złożono w dowództwie 7 DP, a po powrocie Błękitnej Armii do kraju umieszczono w Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie. Myśl o ufundowaniu nowego sztandaru pułkowego podjął, z ramienia Towarzystwa Obrony Kresów Zachodnich, ksiądz profesor Jan Sznurowacki. Wezwanie o wsparcie funduszu sztandarowego zamieścił m.in. "Dziennik Śląska Cieszyńskiego". Artykuł przedstawiał krótko historię pułku, wspominał  , że jeden z jego batalionów nosi nazwę Ziemi Cieszyńskiej. Dalej tekst apelował: " Symbolem honoru żołnierza jest sztandar. A sztandaru pułk cieszyński jeszcze nie posiada. w jesieni bieżącego roku (tj.1924 - autor) pułk obchodzić będzie rocznicę swych chlubnych czynów, w wojnie bolszewickiej dokonanych. niech na tę uroczystość pułk po raz pierwszy wyruszy ze sztandarem". Artykuł podpisali: ks. Sznurowacki za Komitet  Sztandarowy i Józef Wieczorek, prezes Towarzystwa Obrony Kresów Zachodnich w Cieszynie. Uroczyste przekazanie sztandaru, który wykonały siostry felicjanki z Dziedzic, nastąpiło 5 października 1924 roku. Nowy sztandar prezentował się okazale. Na jednej stronie umieszczono srebrnego orła z cyfrą pułku 4 na tle zielonej swastyki. po drugiej - napis  "Honor i Ojczyzna", miejsca pamiętnych dla pułku bitew i krzyż maltański. W czterech rogach krzyża umieszczono: wizerunek Matki Boskiej Częstochowskiej i herby: Cieszyna, Śląska Cieszyńskiego i Lure. W dnu przekazania sztandaru wydana została "Jednodniówka 4 Pułku Strzelców Podhalańskich w Cieszynie", którą wydrukowała warszawska drukarnia "Polski Zbrojnej". Przekazania sztandaru dokonał gen. dyw. Mieczysław Kuliński. Podczas wojny obronnej 1939, 20 września, sztandar został zakopany obok gajówki w rejonie Tomaszowa Lubelskiego. Nie odnaleziono go do dziś.

II. Życie codzienne garnizonu 4 Pułku.

Od chwili przybycia do Cieszyna pułk rozpoczął służbę pokojową, strzegąc południowej granicy Polski i szkoląc żołnierzy służby zasadniczej i zawodowej. Szkolono własnych rekrutów, ale też oficerów i podoficerów przybyłych na przeszkolenie z innych pułków. Pułk włączył się również aktywnie w życie codzienne miasta i okolic, uczestnicząc w różnych imprezach kulturalnych, często również je organizując. Wojsko zorganizowało np. w Lechowicach k. Suchej Beskidzkiej - podczas przerwy w manewrach - konkurs pieśni góralskich. Do zawodów przystąpiło kilka kompanii, których występy oglądali żołnierze i mieszkańcy Lechowic. Współpraca wojska z ludnością cywilną istniała również na codzień. Widoczna była zwłaszcza w społecznej działalności Rodziny Wojskowej (była to organizacja żon oficerów i podoficerów zawodowych). Podstawową działalnością Rodziny wojskowej była działalność dobroczynna - niesienie pomocy biednym z obszaru cieszyńskiego garnizonu.

III. Pułk i jego orkiestra.

Pułkowa orkiestra brała oczywiście udział w świętach państwowych i kościelnych, ale też brała udział w zabawach tanecznych, jak i dawała koncerty na cieszyńskim rynku. Orkiestra powstała w 1921 roku. Jej zalążek stanowili muzycy służący jeszcze w c. i k. armii oraz Legionach. Pierwszym kapelmistrzem został sierż. Antoni Czaja, tamburmajorem - sierż. Jan Kubik, a zespół tworzyli: Józef Czaja, Adolf Klocka, Józef Przybyła, Henryk Madej, Antoni Szpruch, Wiktor Stebel, Jan Nieczyk, Bardeli i Bem. Pierwszymi elewami kapeli byli Władysław Konieczny i Alojzy Matuszek. Do 1925 roku grupa liczyła 22 - 26 członków, w 1939 było ich już około 65. Jej trzon stanowili stanowili zawodowi i nadterminowi podoficerowie w etacie 18 miesięcy.  Elewów było ponad 24. Rekrutowali się oni spośród absolwentów szkoły powszechnej, którzy musieli mieć ukończone 15 lat i byli przyjmowani na półroczny okres próbny. Do orkiestry przyjmowano tylko  kandydatów potrafiących grać na dwóch rodzajach instrumentów - dętych i smyczkowych. Każdy elew miał swojego instruktora. Przysługiwały  im też pełne świadczenia żołnierskie, wyżywienie kategorii S oraz żołd w wysokości 80 groszy na 10 dni. Okres nauki elewa trwał do ukończenia przezeń 21 roku życia, tj. do czasu odbycia czynnej, 18 -miesięcznej służby wojskowej. Po zdanych egzaminach: teoretycznym i praktycznym, a także odbyciu służby zasadniczej, elew mógł zostać podoficerem nadterminowym i zawodowym w orkiestrach wszystkich formacji wojskowych w Polsce. Najzdolniejszych elewów kierowano do wojskowego konserwatorium muzycznego w Katowicach. Konserwatorium ukończyli m.in. Władysław konieczny i Albrecht Liszak. Ten ostatni został później kapelmistrzem w II DP im.J.H. Dąbrowskiego, którą dyrygował m.in. podczas defilady w Warszawie 19 stycznia 1945. Po wojnie został natomiast głównym inspektorem orkiestr "WP". W 1936 roku mieszkańcy Cieszyna ufundowali dla orkiestry 8 werbli i 8 fanfar wraz z wystrojami. Grupę tych muzyków tworzyli żołnierze poborowi, którzy służyli w kompaniach jako trębacze. Orkiestra dęta pułku koncertowała podczas sezonu letniego w Cieszynie, Ustroniu i Wiśle, występowała również podczas zimowych igrzysk FIS w Zakopanem. W każdą niedzielę orkiestra grała podczas przemarszów z koszar do kościoła parafialnego pw. Św. Marii Magdaleny, a także w samym kościele. podczas manewrów orkiestra przemieszczała się w pełnym rynsztunku bojowym. Zespół był tez jednym z nielicznych, które brały udział w wielkich manewrach na Wołyniu w 1938 r.. Wystąpił tam podczas defilady przed marszałkiem Edwardem rydzem - Śmigłym. Zespół symfoniczny orkiestry liczył około 40 muzyków. Brał udział w akademiach organizowanych w teatrze bądź w Domu Żołnierza, a także w amatorskich przedstawieniach operowych ( w dwóch -"Flis" i "Verbum Mobile" - brała udział ówczesna gwiazda opery ada Sari). Wspólnie występowano też z muzykami Szkołu Muzycznej kierowanymi przez prof. Jerzego Drozdę, chórem "Harmonia" oraz chórami kościelnymi. Całością dyrygował wówczas kpt. Baranowski, a jako solista występował Jerzy Drozd.  Ostatni raz orkiestra pułkowa zagrała podczas pogrzebu swego kapelmistrza 31 sierpnia 1939 w Krakowie. Po powrocie do Cieszyna następnego dnia wyruszyła wraz z całym pułkiem na szlak bojowy. Po wojnie niektórzy z muzyków grali jeszcze w orkiestrze zakładowej Zakładów Elektromaszynowych "CELMA".

Węgierska kronika z zajęcia Zaolzia w 1938 roku-doskonale widać m.in orkiestrę 4PSP.

IV. W koszarach, mieście i okolicy.

Żołnierze pułku prowadzili na terenie koszar prace związane z budową i rozbudową obiektów. Kompleks koszarowy został podzielony na trzy obszary:

1.) Koszary Piastowskie,

2.) Koszary im. Rymkiewicza ,

3.) Koszary im. gen. Chłopickiego.

Każdy budynek koszarowy posiadał swego administratora, tzw. komendanta obiektu. Odpowiadał on za stan budynku i jego otoczenia. w obrębie koszar mieszkali nie tylkożołnierze służby zasadniczej, ale również większość podoficerów i oficerów zawodowych wraz zrodzinami. Dla ułatwienia życia żołnierzom, a przede wszystkim ich rodzinom, w 1922 roku została założona Spółdzielnia Spożywców 4PSP "Proporzec". Statut Wojskowej Spółdzieli Spożywców w paragrafie wyjaśniał zadania organizacji: "celem spółdzielni jest zaspokajanie gospodarczych i kulturalnych potrzeb swoich członków, tudzież żołnierzy pełniących służbę wformacji wojskowej, na terenie której spółdzielnia działa, a także osób cywilnych , zamieszkałych na terene tej formacji lub w niej zatrudnionych". Spóldzielnia zobowiązywała się również do wspierania finansowego i własną współpracą instytucji kulturalno - oświatowych pułku. Troska o żołnierzy i oficerów pułku była duża, czasem chyba naewt zbyt - wydawano m.in. listy lokali gastronomicznych zakazanych dla nichzakazanych. Były to: bar "Astoria" - zakazany dla szeregowców i oficerów, restauracje: Fitzmana przy ul. Górnej, Kajzara na ul. Sienkiewicz oraz restauracja "Pod Dębem" przy ul. Błogockiej, ta ostatna zakazana tylko dla szeregowych. Pułk - oprócz zakazów gastronomicznych - prowadził również kursy dla analfabetów i półanalfabetów. Po 1935 r. odbywały się one w nowopowstałym Domu Żołnierza, pod kierownictwem oficera oświatowego pułku (był to oficer rezerwy na kontrakcie), a prowadzone były przez panie z Polskiego Białego Krzyża. Umożliwiano także żołnierzom uczestnictwo w przedstawieniach teatralnych, rozprowadzając darmowe bilety. Z inicjatywy Garnizonowego Komitetu Opieki nad Żołnierzem w latach 1933 - 1935 wybudowano przy ul. Błogockiej budynek Domu Żołnierza. Jego poświęcenie i uroczyste otwarcie nastąpiło 11 listopada 1935 roku. W powstanie obiektu duży wkład wnieśli m.in. prezes Komitetu płk. A. Własak i jego sekretarz , a jednocześnie starszy kapelan pułklu ks. mjr Konstanty Pogłódek. Parcelę pod budowę obiektu, o powierzchni 2800 metrów kwadratowych  przekazała bazpłatnie Gmina Miasta Cieszyn. Koszty budowy i wyposażenia budynku pokryły - oprócz niewielkich subwencji - dobrowolne składki żołnierzy, oszczędności pułku oraz składki mieszkańców Cieeszyna i okolic. Dom Żołnierza im. marszałka Polski Józefa Piłsudskiego mieścił:

1)salę widowiskową ze sceną, hallem i balkonem

2)świetlicę Żołnierską, gdzie panie z PBK prowadziły czytelnię i bibliotekę

3)bufet, salkę gier i salę gimnastyczną.

V Od rekruta do żołnierza.

Szkolenie zasadnicze żołnierzy odbywało się na terenie koszar,w rejonach ćwiczeń wokół miasta oraz na obozach letnich, gdzie prowadzono ćwiczenia z innymi oddziałami dywizji macierzystej. Żołnierze pułku brali też udział w różnych zawodach sportowych i sportowo - obronnych.
Rejony ćwiczeń wokół miasta były przydzielane poszczególnym pododdziałom pułku. Na przykład podział rejonów ćwiczeń według rozkazu dziennego Komendy Garnizonu Cieszyn nr 123 z 28 maja 1925 przedstawiał się następująco:

* rejon I - gminy: Boguszowice, Marklowice, Pogwizdów, Kończyce - I baon 4 PSP,

* rejon - gminy: Bobrek, Hażlach, Zamarski - II baon 4 PSP,

* rejon III - gminy: Gułdów, Krasna, Gumna, Kostkowice, Ogrodzona - III baon 4 PSP,

* rejon IV - gminy: Bażanowice, Goleszów, Skoczów - drużyna dowódcy pułku i Szkoła Podoficerska,

* rejon V - gminy: Mnisztwo, Puńców - III baon 3 PSP.

 

PRZYSIĘGA REKRUTÓW- CIESZYN KOSZARY 1938 ROK.

Przydział rejonów ćwiczeń był co pewien czas zmieniany. Zwracano przy tym uwagę, aby podczas ćwiczeń nie niszczyć pól chłopskich, co wspominano w rozkazach. W miesiącach letnich pułk opuszczał garnizon, udając się na ćwiczenia. Najczęściej odbywały się one na obszarze Wisła - Istebna - Koniaków, gdzie znajdował się Ośrodek Szkoleniowy pułku. Opuszczenie koszar było oczywiście okazją do wydania balu oficerskiego. Pułk wyruszał na obóz letni zazwyczaj pod koniec lipca, a pobyt trwał około dwóch miesięcy. W tym czasie pułk szkolił się we własnym ośrodku, ale także uczestniczył w ćwiczeniach na szczeblu dywizyjnym, a czasem nawet wyższym. Służba w pułkach podhalańskich trwała 18 miesięcy. Cieszyńscy podhalańczycy szkolili także rekrutów dla Korpusu Ochrony Pogranicza - dlatego  poborowi przybywali do pułku dwukrotnie w ciągu jednego roku kalendarzowego. Po poborze wiosennym (końcem marca lub początkiem kwietnia) żołnierze służyli w pułku pełne osiemnaście miesięcy - jesienią roku następnego odchodzili do rezerwy. Poborowi przydzielani jesienią - wiosną następnego roku (pod koniec marca) kierowani byli do służby w KOP - ie. Poborowi z jesieni 1938, zgodnie z otrzymanymi rozkazami, pozostali wiosną 1939 w pułku i razem z nim ruszyli na szlak bojowy. Jednorazowo wcielano do pułku  600 poborowych, co pozwalało na sformowanie batalionu o składzie trzech kompanii strzeleckich i jednej kompanii ckm. Rocznik poboru wiosennego, po powrocie z ćwiczeń letnich, przydzielano najpierw do pododdziałów specjalnych: kompanii przeciwpancernej i zwiadu oraz  plutonów: artylerii piechoty, łączności i pionierów. Z pozostałych żołnierzy tworzono kompanie starszego rocznika i kompanię szkolną, czyli pułkową szkołę podoficerską. Kandydatów na elewów wybierał osobiście dowódca batalionu, w porozumieniu z dowódcami kompanii i plutonów. Wysoki poziom wyszkolenia w pułkowej "podoficerce" zapewniano przydzielając, jako kadrę dydaktyczną, najlepszych podoficerów i oficerów pułku. Kurs w szkole podoficerskiej kończył się egzaminami i uroczystym wręczaniem świadectw. Prymusów wyróżniano również nagrodą rzeczową. Szkolenie wojskowe poborowych rozpoczynało się w następnym dniu po wcieleniu. podczas pierwszych dwóch miesięcy szkolenie odbywało się w zakresie podstawowym. Duży nacisk kładziono na musztrę i praktyczną naukę regulaminów służby wewnętrznej. Bardzo ważną dziedziną szkolenia była nauka o broni i jej konserwacji. Szczególnie starannie przygotowywano żołnierzy do pełnienia służby wartowniczej. Ceremonią która uprawniała młodego żołnierza do pełnienia niepozorowanej służby wartowniczej była przysięga, która jednocześnie kończyła okres rekrucki. Po przysiędze rozpoczynało się szkolenie polowe. Jego początkiem było zapoznanie żołnierzy z terenem i jego cechami, a także sposobami obserwacji przedpola. Żołnierzom uświadamiano, że jako piechota górska, muszą być przygotowani do prowadzenia wszelkich działań zaczepnych i obronnych w tym terenie. Kolejnym etapem szkolenia była nauka współdziałania dwóch strzelców w różnych formach działań: obrony, ataku, służbie szperacza etc. Później szkolono w ramach drużyny i pododdziałów wyższego szczebla. Ćwiczenia nocne - połączone czasem z alarmem - przeprowadzano także w różnych partiach wysokościowych gór. Równolegle z wyszkoleniem taktycznym doskonalono umiejętności strzeleckie żołnierzy. Nad przebiegiem szkolenia strzeleckiego czuwał zawsze dowódca kompanii wraz z młodszymi oficerami. O wadze tego szkolenia świadczy opis strzelania szkolnego jednej z kompanii cieszyńskiego pułku: po raporcie dowódca kompanii informował żołnierzy o założeniach strzelania i jako pierwszy oddawał przepisową liczbę strzałów. Następnie czyniła to reszta kadry oficerskiej i podoficerskiej kompanii. Po tej części strzelania przynoszono tarcze, aby żołnierze mogli zobaczyć jak strzelają przełożeni. Ceremoniału tego nie stosowano oczywiście przy każdym strzelaniu. Tym niemniej zobowiązywał on jednak kadrę zawodową do stałego podtrzymywania, a nawet doskonalenia, własnych umiejętności strzeleckich. Po strzelaniu następowało krótkie omówienie jego przebiegu, z podaniem wyników i nazwisk najlepszych strzelców. Wraz ze szkoleniem taktycznym i strzeleckim uczono żołnierzy fechtunku (walki na bagnety) i grenadierki (posługiwanie się granatem ręcznym). Dla podniesienia kondycji fizycznej, co pewien czas ćwiczono - zwykle całymi kompaniami - marsze podróżne, bardzo forsowne i z pełnym rynsztunkiem bojowym. Końcem jesieni rozpoczynano w pułku szkolenie narciarskie, które poprzedzała sucha zaprawa i nauka podstaw jazdy na nartach. Ta część szkolenia nie nastręczała zwykle większych trudności, gdyż większość żołnierzy wynosiła te umiejętności z domu. Zakres podstawowego szkolenia narciarskiego obejmował: marsz, bieg, zjazd, podstawowe ewolucje i upadki. Szkoleniu podlegali żołnierze starszego rocznika, którzy odbywali je w pułkowym ośrodku narciarskim na terenie Istebnej - Koniakowa. Po opanowani jazdy na nartach przystępowano do bojowych ćwiczeń zimowych w terenie. Ćwiczenia te prowadzili zarówno dowódcy różnego szczebla, jak i wykwalifikowani instruktorzy narciarscy. Można tu wymienić m.in. kpt. A. Konopkę, por.: M. Kanię, B. Doskocza, M. Boruca, J. Kota i J. Zalewskiego. Świetnych instruktorów posiadał również w swych szeregach korpus podoficerski pułku.

K.N

 


Ta strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług statystycznych, społecznościowych, reklamowych i funkcjonalnych. Warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies można określić w ustawieniach przeglądarki internetowej. To find out more about the cookies we use and how to delete them, see our privacy policy.

I accept cookies from this site.

EU Cookie Directive Module Information
?>