militariacieszyn.pl

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki
Start 4 PSP w wojnie polsko-bolszewickiej
Email Drukuj PDF

4 PSP w wojnie polsko-bolszewickiej.

Dnia 23 marca 1920 roku pułk przeszedł w rejon Zinkowic i Ohymowca, gdzie przeszedł pod dowództwo 12 DP. W tym czasie jednostka miała niski stan liczebny tylko ok. 600 bagnetów, 27 marca pułk walczył pod Szelechowem, gdzie przy stracie jednego rannego z I batalionu zdobył 6 dział, 31 marca i 1 kwietnia w działaniach wypadowych zajął przejściowo Jołtuszków i zapędził sie pod Bar, biorąc jeńców i zdobywając broń maszynową. Między 4 a 25 kwietnia podhalańczycy przebywali w rejonie Międzyboża, Hołowczyńca i Latyczowa jako odwód 6 - stej armii gen. Wacława Iwaszkiewicza. Otrzymali tam uzupełnienia z batalionu zapasowego w Nowym  Targu i Jarocinie, a w rezultacie stan pułku wzrósł do 1850 bagnetów.

         Dnia 25 kwietnia 1920 roku rozpoczęła się polska ofensywa na Ukrainie. Armia gen. Iwaszkiewicza, a w jej składzie podhalańczycy z 4 PSP, atakowała na skrajnym prawym skrzydle frontu polskiego, mając za przeciwnika 12 i 14 armię bolszewicką, 26 kwietnia oddziały pułku nadal w składzie 12 DP - w krwawych walkach zdobyły Wołkowińce i Bar.

Potem, jako odwód 6 - stej armii, przemaszerowały przez Żmerynkę, Dżuryń i Komargród w rejon Miaskówka - Dżugastra, gdzie zajęły pozycje po wyrzuceniu Armii Czerwonej. Nieprzyjaciel otrzymał posiłki i próbował kontratakować. Pułk nie tylko odpierał ataki wroga, ale własnymi wypadami rozbijał koncentracje sił nieprzyjaciela wewnątrz jego pozycji (wypady na Gonaczówkę, Chrestyszcze, Stawki). Tymczasem na Białorusi rozpoczęła się 14 maja ofensywa wosk sowieckich dowodzonych przez Michała Tuchaczewskiego. Front 3 - ciej armii polskiej zaczął się chwiać pod uderzeniami Armii Konnej Budionnego, która zagrażała ważnym węzłom kolejowym Koziatyń i Fastów.

 

Spowodowało to ściągnięcie 4 PSP z wyjątkiem I batalionu, który pozostał w Miaskówce, jako oddetaszowany do 12 DP. II i III batalion, kompania techniczna i kompania karabinów maszynowych przybyły 1 czerwca do Skwiry, gdzie zostały podporządkowane dowódcy XIV brygady piechoty, gen. Pogoorzelskiemu. Oddziałami pułku dowodził, na czas choroby majora Boruty - Spiechowicza, major Sadowiński. Pod Skwirami podhalańczycy zetknęli się z jednostkami armii Budionnego, 3 czerwca w działaniach pułku w kierunku na Antonów wyróżnił sie III batalion, który odparł pod Szalejewką szarże 6 szwadronów kawalerii a 4 czerwca pod Samchorodkiem Armia Konna przerwała front polski i przedarła się na dalekie tyły. Rozpoczął się odwrót przez Wasilków na linię Teterewa, w rejonie Radomyśla, gdzie 4 pułk wysłany 14 czerwca w kierunku Żytomierza stoczył pod Mininami ciężką walke z dywizją kawalerii bolszewickiej. Po walce podhalańczycy musieli cofnąć się do Radomysla, skąd wraz z 7. dywizją (będącą południowa strażą boczną 3. armii) wycofali się do Krostenia na linii Uszy, a następnie w rejon Olewska, gdzie wzięli udział w walkach pod Radowlem i Rudnią Radowelską, 29 czerwca transportem kolejowym pułk przerzucono w rejon Kalenkiewicz, gdzie, wraz z 3 - cim pułkiem strzelców Podhalańskich, wszedł w skład I brygady górskiej. Między 1 a 6 lipca pułk, wycofany do Żydkowicz (na linii Łuniniec - Kalenkowicze) reorganizował się: 4 lipca otrzymał uzupełnienia kompanii marszowych do stanu 23 oficerów, około 800 bagnetów i 21 obsług karabinów maszynowych. Uzupełniono także umundurowanie.W tym czsie trwał silny napór bolszewickich - szczególnie na północy, gdzie docierały do Grodna. 7 lipca pułk odszedł na linię Horynia, w rejon Wysock - Stolin, gdzie ubezpieczał odwrót grupy poleskiej od strony południowej i południowo - wschodniej.

          Na tym kierunku nie znalazł kontaktu z 3 - cia armią wszedł natomiast w kontakt bojowy z oddziałami nieprzyjaciela pod Dabrowicą, gdzie udanym wypadem 16 lipca rozbił ich koncentrację. W dalszym odwrocie, wdniach 18 - 20 lipca osiągnął linię okopów niemieckich z I wojny światowej. 21 i 22 lipca podhalańczycy zajęli stanowiska: II batalion - okopy niemieckie pod Saczkowicami, III batalion - odwódbrygady w Zawiłczynach. 23 lipca dowództwo pułku objął ppłk Hartig, a dowództwo II batalionu - major Mikołaj Kostecki. 25 lipca pułk przemieścił sie na linię Omyt - Potapowicze, a w dwa dni poźniej: Lubieszów - Lubiąż - Szlapan. 28 lipca nastąpił dalszy odwrót formacji grupy poleskiejna linię Bugu. 4 pułk pozostał - mimo grożącego okrążenia - na stanowiskach szukając kontaktu z 3 - cią armią i osłaniając qw ten sposób odwrót grupy poleskiej. Pułk rozpoczął odwrót z rejonu Borki - Wielka i Mała Głusza dopiero 3 sierpnia - gdy nieprzyjaciel z powodzeniem nacierał na fort Brześcia nad Bugiem - i w dniu 6 sierpnia około godziny trzeciej dotarł do Włodawy, po przebyciu 100 km marszu w ciągu 34 godzin. tego dnia odszedł chory ppłk Hartig - dowództwo pułku przejął major Kostecki, a Ii batalionu - por. Stanisław Szuber. W trakcie dalszego marszu, 11 sierpnia na pozycjach nad rzeką Tysmanicą, dotarł do pułku wyleczony i podniesiony do rangi podpułkownika M. boruta - Spiechowicz. W dniach 12 - 15 sierpnia pułk przbywał w rejonie Kock - Firlej, nad Wieprzem, gdzie otrzymywał uzupełnienia (4 oficerów i 435 szeregowych). 15 sierpnia powrócił wreszcie również I batalion, który także został uzupełniony, a do tej pory walczył - od 30 maja - jako oddział wydzielony w 12 i 18 DP oraz w grupie gen. Szymańskiego. Po uzupełnieniu stan pułku wynosił 2000 ludzi (1500 bagnetów).          II batalion pułku wziął udział w przeprowadzonym przez Józefa Piłsudskiego 14 sierpnia przeglądzie wojsk w Firleju. w dniu 16 sierpnia, wraz z rozpoczęciem ogólnej ofensywy, 4 pułk sforsował Wieprz i rozbił poid Borkamicofające się spod Kocka - pod naporem 1 Brygady Górskiej - siły bolszewickie. w marszu pościgowym przez Łuków - Siedlce pułk przedarł się do Bugu. 19 sierpnia energicznym, natarciem sforsował tą rzekę pod Graniem i wśród drobnych walk pościgowych 29 sierpnia stanął w Białymstoku. Pierwsza połowa września 1920 roku upłynęła na walkach o charakterze wywiadowczm, prowadzonych w rejonie Supraśł - Krynki - Odelsk. Stwierdzono wówczas, że nieprzyjacieł otrzymał znaczne posiłki i planuje w rozpocząć w rejonie Grodna działania zaczepne. Na rozkaz Naczelnego Dowództwa rozpoczęto prewencyjną ofensywę na Grodno, w trakcie której 4 pułk stoczył najcięższe walki w wojnie 1920 roku .Po nieznacznych walkach w rejonie Krynki - Odelsk 1 Dywizja Górska -, w której składzie znajdował się 4 pułk, przybył 16 września w rejon Sokółki. Stan bojowy pułku przedstawiał się wtedy następująco: 3 bataliony strzelców, kompania karabinów maszynowych, oddział broni specjalnej i kompania techniczna. Łącznie: 37 oficerów, 1375 strzelców, 24 karabiny maszynowe (16 Hotchkiss, 8 Schwarzlose), 2 działka 37mm i 4 motacze min Stockes'a. Dowództwo pułku sprawował ppłk M. Boruta - Spiechowicz, I batalionu - kpt. Świątecki, II batalionu - mjr kostecki i III - kpt. Bieleś. 19 września, po zluzowaniu 3 PSP na oscinku Stare Glinszcze - Gorczaki Dolne, ppłk Boruta - Spiechowicz otrzymał rozkaz zaatakowania i zajęcia silnie obsadzonej przez nieprzyjaciela miejscowości Kuźnica. Ppłk Boruta Spiechowicz postanowił zaatakować dwoma kolumnami. Pierwsza (skład: II baon 4 PSP i VIII baon 21 pułku Strzelców Polskich) dowodzona przez majora Kosteckiego, miała rozpocząć natarcie po obu stronach drogi Sokółka - Kuźnica. Koluma druga - pozostałe bataliony 4 PSP - prowadzona przez dowódcę pułku, miała przejść Bogoniki, Malewicze Górne i Dolne, wyprzeć nieprzyjaciela z Bielwin i uderzyć na Kuźnicę od wschodu. O świcie 20 września kolumna majora Kosteckiego rozpoczęła natarcie na pozycje nieprzyjaciela znajdujące się po obu stronach wspomnianej drogi, w odległości 6 km od Kuźnicy. Pomimo kilkukrotnych kontrataków, ostatecznie wojska bolszewickie wyparto z zajmowanych pozycji. Bezskutecznie próbowały one stawiać opór jeszcze przed samą Kuźnicą, która ostatecznie została zajęta przez Polaków około godziny 15 – stej. Kolumna ppłka Boruty - Spiechowicza nocą z 19/20 września spędziła czaty wroga w Malewiczach, ale natrafiła na silny opór pod Bielwinami. Nieprzyjaciel dysponował też silną artylerią, co - przy braku wlasnej - dodatkowo utrudnało wykonanie zadania. Pomimo tych trudności, o świcie 20 września podjęto natarcie na Bielwiny, które atakował I batalion 4 Pułku, mając za sobą w odwodzie batalion III. Dodatkowo atak wspierany był przez II batalion 3 PSP, który pozorował natarcie na Zaspicze. Krwawe walki - z kilkukrotnie silniejszym i wspieranym przez artylerię nieprzyjacielem - trwały cały dzień. I batalion zajął Bielwiny, które - położone w dolinie - znalazły się pod silnym ogniem nieprzyjaciela zajmującego pozycje na wzgórzach za wsią. Dalsze posuwanie się batalionu okazało się niemożliwe, co gorsza - nieprzyjaciel wykorzystując położenie batalionu kontratakował odbijając wieś. Wyparty I batalion cofnął się do Malewicz. Straty poniesione w walce były duże, z oficerów polegli: ppor. Lehr i ppor. Karaś, ranny został ppor. Wojtanowski. Na pozycjach wyjsciowych I i III batalion pozostały do świtu 21 września. W nocy nadeszła własna artyleria, która wsparła podjęte ponownie natarcie. I batalion zdobył Zaspicze i zaatakował silnie obsadzone wzgórza na wschód od osady. Ponownie stoczono krwawe walki, nieprzyjaciel sześcokrotnie kontratakował i ostatecznie utrzymał wzgórza. W walce zginął dowódca I batalionu kpt. Świątecki. Po przerwie 22 września, natarcie, wsparte działaniami I Brygady Górskiej, wznowiono 23 - ciego. Tym razem natarcie zakończyło sie wyparciem nieprzyjaciela w kierunku Indury. Po 4 dniach walk między 20 a 23 września, straty pułku wyniosły: 3 oficerów zabitych i 2 rannych, 23 strzelców zabitych i 126 rannych. Straty nieprzyjaciela były znacznie wyższe, wzięto również około 150 jeńców. Pomimo ogromnego wyczerpania I i III batalion podjęły rankiem 24 września natarcie na Indurę. Podczas ciężkich walk Indura wielokrotnie przechodziła z rąk do rąk. Na korzyść podhalańczyków walkę rozstrzygnęło rzucenie do walki odwodowego II batalionu - nieprzyjaciel wycofał się na Komatowo, pozostawiając zabitych, rannych i miasto. Straty 4 Pułku wyniosły 5 zabitych i 24 rannych. 25 września ppłk Boruta - Spiechowicz otrzymał rozkaz zajęcia Komatowa nad Niemnem, aby przeprawić na prawy brzeg rzeki II Brygadę Górską i odciąć nieprzyjacielowi jedyną drogę odwrotu z Grodna nza Skidel. Jako czołowy ruszył II batalion mjra. Kosteckiego, który w nocy z 25 na 26 września przeprawił się na pontonach przez Niemen pod Komatowem i ruszył na Obuchowo. Tam rozbił bolszewicki 48 pułk piechoty i neprzerywając ataku uderzył na cofające sie z Grodna tabory 56 Dywizji Piechoty. Akcja batalionu przerodziła się w ciężkie walki, spowodowane liczną osłoną taborów, którą dodatkowo wzmocniły resztki rozbitego 48 pp. Jednocześnie drogą, na której toczyła się walka wycofywały się z Grodna wojska sowieckie, oczym major Kostecki zameldował dowódcy pułku.   Ten - z własnej inicjatywy - zdecydował się działać na Obuchowicze, które leżały pomiędzy dwoma równoległymi drogami z Grodna do Skidła. Celam działania mmiało być odcięcie odwrotu nieprzyjaciela i udzielenie pomocy II batalionowi. W wyniku podjętych działań zdobyto sztandar 56 DP, 3 karabiny maszynowe, 1 działo i 50 wozów taborowych. Wzięto również dwustu jeńców. Tymczasem z Grodna nadciągnęły pozostałe oddziały 56 - stej i 6 - stej Dywizji Piechoty. Podczas nierównej walki II batalion 4 Pułku musiał przebijać się z okrążenia, aleostatecznie - przy wsparciu batalionu 3 PSP - zdołał powstrzymać natarcia przeważającego nieprzyjaciela. Wzięo do niewoli 500 jeńców, w tym dowódcę, adiutanta i komisarza pułku, zdobyto też samochód osobowy. Własne straty były również dość poważne, szczególnie wśród kadry oficerskiej. Polegli: ppor.S. Tomaszewski i ppor.Bojarski - dowódca 2 kompanii km, który - otoczony przez Kozaków - zastrzelił się. Ciężko ranni zostali: kpt.K. Jacorzyńki, ppor. M. Godlewski, ppor.W. Zalewski i ppor. M. Benczer. Kontuzjowany został również dowódca pułku. W bitwie pod Obuchowem 4 Pułk przeciwstawił swe siły całej armii bolszewickiej uchodzącej jedyną drogą z grodna na Skidel. Działanie to mocno zdezorganizowało szeregi cofającego się nieprzyjaciela, a co najważniejsze dało zysk na czasie. Zysk, który pozwolił II brygadzie litewsko - białoruskiej i 1 Dywizji Legionowej opanować główny kierunek odwrotu 3 armii sowieckiej. Jeszcze w drugiej połowie sierpnia zainicjowano rokowania pokojowe - najpierw w Mińsku, a następniw w Rydze.

12 października 1920 podpisano preliminaryjny (wstępny), a 15 marca 1921 ostateczny tekst traktatu pokojowego.Wojna polsko - bolszewicka była dla pułku trudnym sprawdzianem, który wykazał jednak wielką sprawność bojową, hart i męstwo żołnierzy. Przez blisko rok pułk przebywał na pierwszej linii frontu, wypełniając wszystkie zadania w sposób zasługujący na podziw i uznanie. Zostało to zresztą wyrażone przez wielu wyższych dowódców w postaci pochwał dla pułku i odznaczeń dla żołnierzy. Z kampanii tej pułk wyniósł doświadczenie bojowe oficerów i żołnierzy, które przekazywali poźniej swym następcom.

Na zdjęciach kwatera żołnierzy 4PSP z 1920 roku w Sokółce.


 


Ta strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług statystycznych, społecznościowych, reklamowych i funkcjonalnych. Warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies można określić w ustawieniach przeglądarki internetowej. To find out more about the cookies we use and how to delete them, see our privacy policy.

I accept cookies from this site.

EU Cookie Directive Module Information
?>